Firma Apple jest światowym gigantem w kategorii małych jak i dużych technologii. Jednymi z jej wiodących produktów są MacBooki, czyli laptopy skierowane dla klasy biznesowej oraz do potrzeb domowych. Obok nich stoi sieć telefonów iPhone – nowoczesnych smartfonów nieustannie stojących w opozycji wobec reszty produktów opartych na systemie Android. Jedną z najnowszych ofert tego producenta jest Apple iPhone XS.

Nadal tak dobry jak jego poprzednicy?

Mimo tego, iż jest to produkt w pełni profesjonalny za który przyjdzie zapłacić nam parę tysięcy złotych nie wolny jest od wad. Oczywiście, zachwyca warstwą zewnętrzną, nowoczesnością jaka z niego bije czy szybkością działania, jednak jak prawie każdy iPhone, zmaga się też z paroma problemami. Zaznaczmy jednak, iż określany jest jako przedstawiciel elitarnej grupy smarfonów i też na określenie to zasłużył. Apple iPhone XS po pierwszych oględzinach scharakteryzować można jako przykład niezwykle poręcznego i lekkiego produktu. Jak na technologię, jaka się w nim znajduje niska waga może budzić spory podziw (177 gramów). W dodatku, jest to iPhone wodoszczelny – zaznaczmy jednak, iż wyłącznie do głębokości 2 metrów i maksymalnie trzymany może być pod wodą przez 30 minut. Przekątna ekranu liczy sobie 5,8 cala więc do najmniejszych przedstawicieli smartfonów XS nie należy. Co ciekawe, możemy zdecydować się na zakup powiększonej wersji, w której iPhone XS będzie miał wymiary 6,5 cala.

Przechodząc do konstrukcji, na pierwszy rzut oka wygląda solidnie i trwale. Jak jest jednak naprawdę? O dziwo, szklany wyświetlacz jest całkiem wytrzymały na wszelkie porysowania czy małe upadki i jego zbicie wcale takie łatwe i proste nie jest. Podążając za nową modą, najnowszy iPhone XS posiada czytnik rozpoznawania twarzy w celu odblokowania telefonu – co ważne, skanowanie naszych rysów odbywa się bez problemów o każdej porze.

Podstawowe wady i zalety iPhone XS

Skupiając się na głównych wadach tego modelu należy wyróżnić, zwłaszcza, zdecydowanie za wysoką cenę, która odstraszyć może dużą część posiadaczy sprzętu marki Apple. Zauważalny jest także długi czas ładowania się baterii telefonu, co w wielu sytuacjach może być męczące. Jeśli posiadamy klasyczne słuchawki do telefonu, również napotkamy problem, gdyż iPhone ten wejścia do takowych niestety nie posiada.

Na sam koniec zalety, które przekonać nas mogą lub nie do zakupu tego modelu. Mimo tego, iż ładowanie iPhone XS zajmuje o wiele za dużo czasu, to już żywotność baterii jest imponująca. W dodatku, można ją ładować bezprzewodowo. Jeśli chodzi o system iOS to charakteryzuje się on szybkim i stabilnym poziomem pracy oraz zadowalającą wydajnością.  Obudowa jest wodoszczelna, a design telefonu istotnie przykuwa uwagę i świadczy o jego klasie. Toteż, jeśli nie straszne nam wydanie paru tysięcy na profesjonalnego smartfona nowej generacji to iPhone XS dobrym wyborem jest.

Większości z nas, szczególnie użytkownikom smartfonów marki Iphone znana dobrze jest aplikacja SIRI. Asystent głosowy SIRI obecnie posługuje się 24 językami, jednakże nadal w tym gronie nie ma naszego rodowitego, języka polskiego. Od dawna wielokrotnie pojawiały się spekulacje na temat tego, czy w końcu w którymś z systemów iOS pojawi się polskojęzyczna opcja do wykonywania wszelkiego rodzaju operacji w aplikacji SIRI. Warto wspomnieć, że niestety, ale z danych statystycznych wynika, że aż 70 % użytkowników systemu operacyjnego iOS w Wielkiej Brytanii czy Stanach Zjednoczonych nie posługuje się asystentem głosowym o nazwie SIRI.

Możliwość pojawienia się polskojęzycznej SIRI

Okazuje się, że „paczka głosowa” dla języka polskiego znajduje się w pierwszej becie iOS. Co więcej, w tymże zestawieniu już od kilku dobrych lat Siri wspierała w pewnym sensie całkowicie inne języki aniżeli nasz ojczysty. Warto dodać, że nasi sąsiedzi być może również mają szanse na to, by SIRI posługiwała się ich językami, gdyż w becie pojawiły się: język czeski bądź słowacki. Być może my również doczekamy się SIRI, która bez problemu pozna mowę polskojęzyczną. Dzięki temu będziemy w stanie skorzystać z opcji „rozmowy” lub dyktować asystentowi głosowemu przeróżne operacje do wykonania począwszy na zwykłym wydawaniu poleceń, czy też po prostu dyktowaniu. Niektórzy sądzą, że można spróbować samemu dyktować polskie słowa aplikacji SIRI, jednakże czy okaże się to pomoce? Wątpliwe, a wręcz niedorzeczne, gdyż jest to tylko sztuczna inteligencja, która bez uprzedniego zaprogramowania jej w celu rozpoznania języka polskiego, nie będzie wstanie poradzić sobie w zrozumieniu naszej ojczystej mowy.

Na czym polega proces zaprogramowania SIRI?

Przede wszystkim warto zaznaczyć, że mimo, że kiedyś aplikacja ta bazowała na systemie utworzonym przez firmę Nuance, tak teraz marka Iphone stosuje się już do swego autorskiego rozwiązania. Dzięki temu aplikacja ma możliwość rozpoznawania zwiększonej liczby języków aniżeli na samym początki, gdzie dostępne były tylko język: francuski, niemiecki oraz angielski. W wielkim skrócie, proces, który pozwala na rozpoznanie przez SIRI różnych języków polega na:

  • zaproszeniu przedstawicieli danego języka oraz podjęcia z nimi współpracy
  • wymagane jest, aby posługujący się tymże językiem najlepiej wypowiadali się w różnych akcentach oraz dialektach, żeby system nie miał późniejszych problemów w rozpoznaniu
  • po zapisaniu danych rozmów, są one wdrażane do specjalnego systemu, które je później analizuje
  • możliwe jest, by specjalnie zaproszone osoby mogły przeczytać zdania oraz wyrazy, które są rejestrowane

W tym roku mija dziesięć lat od pojawienia się na rynku pierwszego smartfona od Apple. Iphone zrewolucjonizował w 2007 roku sposób patrzenia na urządzenia mobilne, i przez długie lata wyznaczał poprzeczkę konkurencji. Czego możemy spodziewać się po najnowszym modelu?

Wygląd i budowa

          Ósma generacja smartfonów od Apple jest już o kilka miesięcy, od pojawienia się na półkach sklepowych. Do tej pory producenci sporo uwagi przywiązywali do kontroli ewentualnego wycieku informacji na temat nowego produktu, ale udało się nam zdobyć nieco danych nt. Iphone’a 8. Po Internecie krążą już zdjęcia smartfona, widzimy na nich, że z obudowy usunięto „bezel”, czyli białą ramkę dookoła telefonu. Zamiast tego, otrzymamy zakrzywiony ekran „edge to edge”, czyli rozciągający się aż do samych krawędzi smartfona. Pozwoli to na zmniejszenie rozmiaru samego urządzenia, przy zachowaniu 5,8 calowego wyświetlacza OLED. Obudowa ma być wykonana w całości z utwardzonego termicznie szkła. Zniknąć ma także legendarny przycisk „Home”, a przynajmniej nie ma się już pojawić jako stały fizyczny element urządzenia, lecz raczej w postaci wirtualnej.

Funkcjonalność

          Maszynę napędza procesor z chipem A11.Najprawdopodobniej odblokowywanie telefonu odbywać będzie się nie poprzez skanowanie odcisku palca, ani popularne „tap to wake”, ale dzięki wbudowanemu software’owi do rozpoznawania twarzy lub skanerowi tęczówki. Czytnik linii papilarnych ma zaś zostać przesunięty na przycisk włączający urządzenie. IPhone 8 ma umożliwiać korzystanie z Internetu LTE o prędkości aż do 450 megabitów na sekundę. Kamera, w jaką wyposażono smartfona, ma mieć wbudowany czujnik odległości, co ma pozwolić na zastosowania w augmented reality. Lepszą jakość naszych fotografii, mają zapewnić udoskonalenia systemu stabilizacji obrazu. Sensacje wzbudziła możliwość wykorzystania technologii ładowania bezprzewodowego, ale najprawdopodobniej opcja ta będzie wymagać dodatkowych akcesoriów, które zakupimy osobno. Potwierdzone są natomiast informacje o wykorzystaniu nowej baterii w kształcie litery L, która pozwoli na dużo dłuższy czas działania urządzenia.

Konkluzje

          Wychodzi na to, że Apple podchodzi do nowego modelu raczej zachowawczo, nowości to raczej „tweaki” lub wizualne bajery, niż rewolucyjne zmiany konceptu IPhone’a. Forbes spekuluje, że cena nowego modelu może przekraczać nawet 1100 dolarów, tj. niemal 4 tysiące złotych! Na pewno przyczynia się do tego limitowana produkcja, która uczyni nowe dziecko Apple jeszcze bardziej elitarnym. Tymczasem konkurencja nie stoi bezczynna, i wiele z innowacji, pojawiły się właśnie u niej. Czy warto więc tyle zapłacić za nową odsłonę IPhone’a? To pozostaje chyba do decyzji entuzjastów Apple.